Alexa+ testowana: inteligentny asystent czy kłamczucha?
Testujemy nowego asystenta Alexa+ od Amazona. Sprawdzamy, czy rzeczywiście radzi sobie lepiej niż poprzednia wersja i jakie ma wady.
Alexa+ to nowa wersja asystenta głosowego Amazona, która opiera się na zaawansowanej sztucznej inteligencji i znacznie lepiej rozumie złożone polecenia głosowe niż poprzednia generacja.
Wielki skok techniczny — ale z ceną
Amazon nie przesadza, twierdząc że Alexa+ to istotny krok naprzód. Asystent radykalnie zmienił sposób interakcji z użytkownikami. Zamiast sztywnych, zapamiętanych poleceń, nowa wersja potrafi obsłużyć nawet bardzo złożone i naturalne sformułowania. Przykładem z testów jest prośba: “Alexa, stwórz przepis na grecką musakę, ale wegetariańską, czyli bez mięsa mielonego, a zamiast tego z większą ilością sosu pomidorowego i serową skórką”. Poprzednia wersja Alexy nie poradziłaby sobie z takim poleceniem, a nowa bez problemu je interpretuje i udziela sensownej odpowiedzi.
Znane wcześniej komunikaty błędów — “Przykro mi, nie znam odpowiedzi na to pytanie” czy “Przepraszam, nie do końca to zrozumiałam” — zdecydowanie rzadziej się pojawiają. Zamiast tego asystent prosi o wyjaśnienie, gdy coś jest niejasne, i na drugą próbę zazwyczaj udziela prawidłowej odpowiedzi.
Halucynowanie — poważny problem sztucznej inteligencji
Ale tu pojawia się pierwszy, poważny problem. Alexa+ ma tendencję do “halucynowania” — wymyślania całkowicie fałszywych informacji i podawania ich z absolutną pewnością. W żargonie technicznym to typowy problem sztucznej inteligencji opartej na modelach językowych.
Przykład z testów: pytanie o głębokość jeziora Neufeld w Burgenlandzie. Alexa odpowiedziała, że ma zaledwie kilka metrów głębokości. W rzeczywistości jezioro Neufeld ma 24 metry głębokości i wcale nie jest płytkie — organizowane są tam nawet wyprawy nurkowe. Asystent najwyraźniej pomylił je z płytszym jeziorem Neusiedl, ale mimo to odpowiedział z całkowitą pewnością: “Jezioro Neufeld to bardzo płytkie jezioro w Austrii, o głębokości zaledwie kilku metrów”.
Najgorsze w tym jest, że błędy nie są niezawodnie powtarzalne. W nowej funkcji czatu aplikacji Alexa, gdzie próbowano wykonać zrzut ekranu na dowód halucynowania, za każdym razem otrzymywano prawidłową odpowiedź. To sprawia, że problem jest trudny do diagnozowania i naprawy.
Tryb kontynuacji rozmowy — wygoda z ceną
Jedną z głównych nowości w Alexa+ jest domyślnie włączony tryb pytań uzupełniających. Asystent nasłuchuje przez kilka sekund po udzieleniu odpowiedzi, aby móc odpowiadać na pytania uzupełniające bez konieczności używania słowa aktywującego “Alexa”.
To rzeczywiście umożliwia bardziej naturalną rozmowę. Asystent “zapamiętuje” przebieg konwersacji i odpowiada w kontekście trwającej rozmowy, zamiast traktować każde pytanie jako zupełnie nowe. Jednak ta funkcja ma istotną wadę: Alexa błędnie interpretuje rozmowy innych osób przebywających w pomieszczeniu.
Praktyczny przykład: podczas gotowania użytkownik poprosił Alexę o ustawienie minutnika. Rodzice użytkownika rozmawiali w pobliżu. Po potwierdzeniu minutnika rozmowa z rodzicami trwała dalej, a kilka minut później Alexa ponownie się odezwała i — jak się okazało — skasowała minutnik. Asystent wychwycił jakiś fragment rozmowy i uznał, że powinien anulować polecenie.
Problem wydajności na starszych urządzeniach
Aktualizacja do Alexa+ przyniosła również problem wydajności. Na starszych urządzeniach Echo przetwarzanie nawet prostych poleceń trwa teraz zauważalnie dłużej niż wcześniej. W wartościach bezwzględnych to nadal zaledwie kilka sekund, ale dla użytkowników przyzwyczajonych do niemal natychmiastowej odpowiedzi, ta zmiana jest bardzo odczuwalna.
Amazon twierdzi, że najnowsze urządzenia Echo generacji są zoptymalizowane dla Alexa+ i działają szybciej. Użytkownicy w komentarzach to potwierdzają, jednak nowe urządzenia są znacznie droższe niż modele, do których ludzie są przyzwyczajeni. To stanowi dodatkową barierę dla osób chcących w pełni wykorzystać możliwości nowego asystenta.
Co to oznacza dla użytkowników?
Alexa+ to rzeczywiście ogromny skok techniczny naprzód w porównaniu z poprzednią generacją. Rozumienie złożonych poleceń, naturalność rozmów i kontekstowość odpowiedzi to znaczące ulepszenia. Jednak wraz z nimi pojawiły się nowe problemy: halucynowanie informacji, błędna interpretacja rozmów otoczenia i wolniejsze działanie na starszych urządzeniach.
Dla potencjalnych użytkowników oznacza to, że warto czekać na dalsze ulepszenia przed aktualizacją, szczególnie jeśli posiadają starsze urządzenie Echo. Dla tych, którzy już mają dostęp do Alexa+, warto być świadomym ograniczeń asystenta — nigdy nie powinno się ślepo ufać jego odpowiedziom, szczególnie jeśli dotyczą faktów, które można weryfikować. Amazon ma przed sobą znaczną pracę, aby uczynić Alexa+ w pełni niezawodnym asystentem, ale kierunek zmian jest zdecydowanie pozytywny.
Najczęstsze pytania
Czym się różni Alexa+ od zwykłej Alexy?
Alexa+ to nowa wersja asystenta głosowego Amazona oparta na zaawansowanej sztucznej inteligencji. Główne różnice to: znacznie lepsze rozumienie złożonych poleceń, prowadzenie naturalnych rozmów z kontekstem, tryb kontynuacji rozmowy bez słowa aktywującego oraz nowy głos asystenta. Jednak wraz z ulepszeniami pojawiły się również nowe wady, takie jak halucynowanie informacji.
Czy Alexa+ zawsze mówi prawdę?
Nie. Alexa+ ma tendencję do "halucynowania" — wymyślania całkowicie fałszywych informacji i podawania ich z całkowitą pewnością. Przykładem jest odpowiedź o głębokości jeziora Neufeld (asystent powiedział kilka metrów, podczas gdy faktycznie ma 24 metry). Problem polega na tym, że błędy są trudne do przewidzenia i mogą nie być powtarzalne.
Czy Alexa+ działa szybko na starszych urządzeniach?
Nie. Na starszych urządzeniach Echo przetwarzanie nawet prostych poleceń trwa zauważalnie dłużej niż w poprzednich wersjach — kilka sekund zamiast niemal natychmiastowej odpowiedzi. Amazon twierdzi, że najnowsze urządzenia Echo są zoptymalizowane dla Alexa+ i działają szybciej, ale są znacznie droższe.
Czy tryb kontynuacji rozmowy jest przydatny?
Tryb kontynuacji umożliwia bardziej naturalną rozmowę, ponieważ asystent "zapamiętuje" kontekst rozmowy. Jednak ma poważną wadę: Alexa błędnie interpretuje rozmowy innych osób w pokoju, co może prowadzić do niezamierzonych działań, takich jak anulowanie minutnika.
Czy warto aktualizować na Alexa+?
Alexa+ to ogromny skok techniczny naprzód w zakresie rozumienia poleceń i naturalności interakcji. Jednak ze względu na problemy z halucynowaniem informacji, wolniejsze działanie na starszych urządzeniach i błędną interpretację rozmów otoczenia, warto czekać na dalsze ulepszenia przed aktualizacją.
Na podstawie: Notebookcheck.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.